11 listopada przyjechałem do Warszawy na kilka treningów.
Pracowałem z jeźdźcami o różnym poziomie zaawansowania, wszyscy wkładali dużo wysiłku w to by coraz lepiej jeździć. Skupiałem się na ogólnym obrazku danej pary i starałem się zasugerować drobne zmiany, które powinny wpłynąć na całokształt.