Na przełomie roku 2011 i 2012 drugi raz przyjechałem do stolicy na treningi, tym razem dwa dni przeznaczyłem na prace z końmi i ich jeźdźcami.
Mam nadzieję że udało mi się trafić z informacjami które pozwoliły zrobić kolejny krok uczestnikom szkolenia na ich jeździeckiej drodze.
Tym razem odwiedziłem po raz pierwszy stajnie w Wojciechowicach, gdzie ludzie zrobili na mnie bardzo pozytywne wrażenie.